Nie tylko burza mózgów – 3 sposoby na generowanie pomysłów

generowanie pomysłów

Pisałam już o zasadach burzy mózgów i rozgrzewkach kreatywnych, od których warto zacząć etap ideacji. Ale tradycyjna mówiona burza mózgów to nie jedyny sposób na generowanie pomysłów. W tym wpisie przedstawiam Wam trzy inne sprawdzone sposoby: metodę SCAMPER, pisaną burzę mózgów i generowanie pomysłów z pomocą Story Cubes.

SCAMPER

Ta metoda polega na tworzeniu innowacji przez ulepszanie istniejących rozwiązań. Po zdefiniowaniu wyzwania przystępujemy do generowania pomysłów poprzez kolejne modyfikacje, które układają się w akronim SCAMPER:
S – substitute – zastąpienie czegoś
C – combine – łączenie różnych elementów
A – adapt – adaptacja istniejących rozwiązań do naszego wyzwania
M – modify – zmiana jakiegoś elementu
P – put to another use – zmiana zastosowania
E – eliminate – usunięcie czegoś
R – reverse – odwrócenie

Może to wyglądać dość enigmatycznie, więc omówmy tę metodę na przykładzie. Załóżmy, że naszym celem jest ulepszenie oferty edukacyjnej w instytucji kultury. Co możemy zrobić z istniejącą ofertą?

S – zastąpienie czegoś – może zastąpimy pogadanki historyczne dla grup szkolnych odgrywaniem ról?
C – łączenie różnych elementów – może połączymy warsztaty stacjonarne z e-learningiem, który odbywałby się przed wizytą lub po niej?
A – adaptacja istniejących rozwiązań do naszego wyzwania – może wzorem zapowiedzi kinowych będziemy tworzyć trailery nowych wydarzeń dla młodzieży?
M – zmiana jakiegoś elementu – może warto zmienić grafik zajęć, np. uzupełnić ofertę weekendową?
P – zmiana zastosowania – może warto zmienić grupę docelową naszych warsztatów, np. zajęcia przewidziane dla przedszkoli prowadzić także dla rodzin?
E – usunięcie czegoś – może warto całkowicie zrezygnować z mniej obleganych godzin zajęć?
R – odwrócenie – może będziemy też prowadzić zajęcia w szkołach, zamiast tylko sprowadzać grupy szkolne do nas?

Dlaczego warto skorzystać z tej metody?

Zapewnia bardziej metodyczne, ukierunkowane podejście niż luźne „rzucanie pomysłami”. Przydaje się, gdy wymyślane przez grupę pomysły stają się zbyt szalone i warto sprowadzić ideację na bardziej konstruktywne tory.

Pisana burza mózgów

Pisana wersja burzy mózgów nazywana jest po angielsku brainwriting. Według tej metody każdy otrzymuje kartkę papieru i zapisuje na niej pytanie lub wyzwanie. Następnie przez trzy minuty wypisuje jak najwięcej pomysłów. Później przekazuje kartkę następnej osobie, która czyta wszystkie pomysły i przez dwie minuty dopisuje swoje. Kończymy, gdy kartki wrócą do pierwotnych właścicieli i właścicielek. Na końcu zapoznajemy się z wszystkimi zapisanymi pomysłami.

Jedną z odmian pisanej burzy mózgów jest metoda 6-3-5. W tej wersji dzielimy grupę na sześcioosobowe zespoły. Każda z osób otrzymuje wcześniej przygotowaną tabelę z trzema kolumnami i wpisuje w ciągu pięciu minut trzy pomysły na rozwiązanie problemu – każdy w osobnej kolumnie. Nie powinny to być tylko zdawkowe hasła, a raczej krótkie zdania. Później kartka trafia do osoby po lewej stronie, która w ciągu pięciu minut ma za zadanie dopisać w kolejnych wierszach nowe pomysły lub ulepszenie pomysłów sąsiada. Kartki obiegają zespół, dopóki nie trafią do właścicieli. Metoda ta powinna nam dać 108 pomysłów w około pół godziny (6 osób x 3 pomysły x 6 zmian).

Dlaczego warto skorzystać z tej metody?

Z mojego doświadczenia wynika, że w trakcie pisanej burzy mózgów powstaje znacznie więcej pomysłów niż podczas klasycznej wersji. Często są też bardziej kreatywne, bo wszyscy są niejako zmuszeni do wzajemnego inspirowania się – trzeba przeczytać wcześniejsze pomysły, żeby się nie powtarzać. Nie sposób się przekrzykiwać jak w mówionej odmianie. Poza tym uczestnicy i uczestniczki nie obawiają się dzielić nawet najdziwniejszymi pomysłami, w końcu trzeba to tylko zapisać, a nie opowiadać na forum grupy. Z tego powodu metoda ta bywa nazywana burzą mózgów dla introwertyków.

Ideacja ze Story Cubes

Story Cubes to kostki z prostymi rysunkami – symbolicznymi lub tematycznymi. Podczas generowania pomysłów można wykorzystać je na wiele sposobów. Jeden z nich polega na tym, że każdy uczestnik musi najpierw rzucić kośćmi i podać pomysł na rozwiązanie, który będzie związany z jednym lub (trudniej!) dwoma wylosowanymi obrazkami. Uczestnicy powinni też wytłumaczyć grupie swoje skojarzenia.

Dlaczego warto skorzystać z tej metody?

Pozwala na poszerzenie pola skojarzeń i odświeżenie podejścia grupy, która zafiksowała się na najbardziej typowych rozwiązaniach.

 

Udanej ideacji! I dajcie znać, jak są Wasze sposoby na generowanie pomysłów. 🙂
Agnieszka